|
Ocena użytkowników: 5.0 |
Popielec drzewiej zwany wstępną Środą.Środa Popielcowa. Początek Wielkiego Postu; post, modlitwa, jałmużna.
"...Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać."
Popiół to symbol kruchości naszego istnienia zagrożonego chorobą, bólem, wojną, śmiercią.
I już po karnawale, wczoraj o północy zapusty się skończyły!
Dziś Środa Popielcowa, zwana przez naszych przodków Wstępną Środą.
" W ten dzień w kościołach dawano ludowi Popielec, to jest przyklękającym przed wielkim ołtarzem lub przed innym pobocznym, po odprawionej mszy świętej ksiądz posypywał głowy popiołem z palmy w Kwietnią Niedzielę święconej"/ J.Kitowicz/
Popiół to symbol kruchości naszego istnienia zagrożonego chorobą, bólem, wojną, śmiercią.
EWANGELIA
Mt 6,1-6.16-18
Słowa Ewangelii według św. Mateusza. Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli;
inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie". — Oto słowo Pańskie.
Symbol popiołu chrześcijanie przejęli z tradycji żydowskiej.
" Biblia wielokrotnie odwołuje się do popiołu. Izajasz nazywa bałwochwalcę „zjadaczem popiołu” (Iz 44,20). „Serce jego jak popiół! Życie jego nędzniejsze niż glina!” (Mdr 15,10). Pyszni zobaczą siebie jako „obróconych z powrotem w popiół na ziemi” (Ez 18,18).
Ci jednak, którzy widzą swoje grzechy i pragną nawrócenia, wyznają jak Abraham, że są „pyłem i prochem” (Rdz 18,27). Siadanie na popiele lub posypanie się nim jest gestem uniżenia się przed Stwórcą. Hiob kończy swój spór z Bogiem wyznaniem: „odwołuję, co powiedziałem, kajam się w prochu i w popiele”. (Hi 42,6). Król Niniwy przejęty słowem proroka Jonasza „Wstał z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele” (Jon 3,6).
Popiół jest również znakiem żałoby. Wyraża smutek człowieka doświadczonego nieszczęściem. Stary Testament dostrzegał związek między nieszczęściem a grzechem. Żydzi zagrożeni śmiercią posypywali swoje głowy popiołem (Est 4,1-4). Psalmista modli się: „Albowiem jak chleb jadam popiół i z płaczem mieszam mój napój” (Ps 102,10). Popiół to symbol kruchości naszego istnienia zagrożonego chorobą, bólem, wojną, śmiercią.
W Środę Popielcową językiem symbolu wyrażamy prawdę o ludzkiej grzeszności i przemijalności. Kto widzi i grzech, i śmierć, ten rozumie nadzieję, którą ofiaruje Ewangelia. Jezus ukrzyżowany i zmartwychwstały pokonuje zło grzechu i zło śmierci. W Nim spełnia się zapowiedź Mesjasza, który „pociesza wszystkich zasmuconych, aby im wieniec dać zamiast popiołu” (Iz 62, 2-3). Ten, kto dziś przyjmuje popiół na głowę, ma szansę kiedyś na wieniec. I odwrotnie. Kto dziś sam stroi się w wieniec, wybiera na przyszłość popiół."
I wracam do Jędrzeja Kitowicza. Choć przyznam, że chyba/!?/, o ja bezczelny samego IMć Jędrzeja usiłuję recenzować!
Ale co mi tam zstępnych nie ma to mogę poszaleć! bo w niektórych sprawach On zbyt swawolnie "miesza" nie dochowując staranności. ale to naprawdę drobiazg gdyby go postawić z takimi wołkami, lisami czy inną walterowsko-czerską gawiędzią POspolitego, POdłego chowu!
" W ten dzień w kościołach dawano ludowi POpielec, to jest przyklękającym przed wielkim ołtarzem lub przed innym pobocznym, po odprawionej mszy świętej ksiądz posypywał głowy popiołem z palmy w Kwietnią Niedzielę święconej/ nie z trupich kości jak rozumie prostactwo/ upalonym, przypominając ludowi tym sposobem, że kiedyś w proch się obróci, zatem żeby się do marności światowych, a tym bardziej do rozpusty nie przywiązywał, ale owszem za zbytki i swawole mięsopustne miał się przy poście świętym do pokuty!" Tyle J. Kitowicz.
"...Dziękujemy Bogu Ojcu, który w swej łaskawości pozwala nam dzisiaj rozpocząć czterdziestodniowe przygotowanie do Wielkanocy....
Panie, nasz Bożę daj nam przez święty post zacząć okres pokuty, aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym duchem...//Liturgia godzin/
" Tak po dniach pustoty, skazówka zegara
jest palcem, co niegdyś w uczt sali,
Tak grożnyś nakreślił oczom Baltazara:
i Bóg cie obali,-
....
Lecz tego, co wyższe żywota zna cele,
Popielec zasmucić nie zdoła,
Bo droższą mu będzie nad płoche wesele,
Rozwaga z powagą u czoła.
/Emilia Lei ,r. 1871/
"W noc zapustną, na wieży
Stał w podartej odzieży
Stary dzwonnik, przyparty do ściany,
Wiatr mu brodę nastrzępił,
Starzec czoło zasępił,
I przygarnął rozwiane łachmany.
...
Rzadko święto, lub jakie wesele
Ot dzisiaj zapusty,
Zapomnieli ludziska niedolę:
A tu dzwon im zahuczy...
Eee- niech przeor pomruczy,
Ja im jeszcze pohulać pozwolę.
...
Ujął wreszcie za sznury,
I potężni, co siły, zadzwonił."
/Antoni Kolankowski, Dzwon zapustny, r.1870/
" W dniu popielcowym posypane głowy!
Do was przemawiam zbawiennymi słowy;
Wszystko jest próżność i wszystko przeminie!
..."/ Syrokomla,r. 1859 w zapusty/
A teraz trochę dla ciała.
"Co gotują węgorze, śledzie, szczuki w soli,
Wyzinę. łosoś, karpie, brzuchom na post gwoli,
Ci nie myślą potężnie ciałem wstąpić w szranki,
Ale kuflem dwuuchym szlamować chcą dzbanki...
/Z poezyi Kaspra Miaskowskiego/XVI-XVII w./
Taka oto mieszanka mi przyszła do głowy!
Dzisiaj wielu moich znajomych i przyjaciół katolików w części świata anglosaskiego już rano uda się do kościoła a potem pójdą do pracy, pojadą metrem NY czy London Tube ze znakami krzyża namalowanymi na twarzy; na czole, na policzku!
Tam jest zwyczaj nie sypania popiołu lecz czynienia znaku krzyżą z takiej wodnej mikstury popiołu! lub plamkami na czole w Eire.
Robią to niezmiennie o zawsze, od lat !
Ci w Belfaście muszą b. uważać, bo jakiś britol-protestant, oranzysta ich nie uszkodził.
U jednych wywołują zdziwienie i innych może coś innego!
Nawet agresję jak w u protestantów hrabstw Irlandii Płn.
Moje przyjaciółki lekarki różnej specjalności, Irlandki pracujące aktualnie od 6 lat w jednym z prywatnych, dobrych szpitali w Barcelonie co roku "gorszą" swych kolegów lekarzy i personel hiszpański znakami krzyża zrobionymi po mszy św porannej popielcowej na twarzy.
Lewactwo, postępowe jakże modne w Hiszpanii nie jest w stanie zrozumieć, że to nie żaden kaprys ani demonstracja tylko od lat wielu tradycja np. na wyspie Irlandii!
W Dublinie nie ma z tym problemu. Podobne są te widoki są np. w NY. Katolicy pracują cały ten dzień z namalowanym znakiem krzyża na twarzy!
W Belfaście, Derry czy Lisburne można jeszcze dzisiaj być ostro potraktowanym na ulicy czy w autobusie szczególnie przejeżdżając przez strefę protestancką!
Bo Catholi tam się nie znosi!
To tyle przy okazji Środy Popielcowej,rozpoczynającej okres Wielkiego Postu.
Wstępna Środa jako mawiali nasi przodkowie! nie była tez wolna od swawoli.
" We Wstępną środę po miastach żaki i chłopcy czatowali na wchodzącą do kościoła płeć nadobną i przypinali jej znienacka na plecach kurze nogi,indycze szyje, skorupy od jaj i kości uwiązane na sznurku lub nici z zakrzywioną szpilką, jak wędką do zaczepiania u sukni. Niewiasta lub dziewica,nie wiedząc o tem, pięknie przybrana, postępowała przez kościół z dobra miną i wiszącym na plecach kawalcem, pustego z siebie śmiechu stawała sie przyczyną i sama nakoniec od kogo roztropnego przestrzeżona i od wisielca uwolniona zarumienić się musiała."/pisownia oryginalna/ Z.Gloger, J.Kitowicz, Zapusty/
" Któż się tam na przypiecku krząta?
Wstępna środa żurowi uprząta.
Wstępna środa następuje,
Pani Matka Żur gotuje,
a pan ojciec siedzi w dziurze;
A witaj mości Żurze."
/za Z. Glogerem/
I tak oto pomieszałem dzień dzisiejszy z czasami minionymi.
pzdr





















Wszystkie komentarze (2)
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/90/Fa%C5%82at_Julian%2C_Popielec.jpg
Popielec, akwarela, karton, 78 x 113 cm (frag.) - Julian Fałat
Popielec, Środa Popielcowa (staropolska Wstępna Środa) – w kalendarzu chrześcijańskim pierwszy dzień Wielkiego Postu. Jest to dzień pokuty przypadający 46 dni kalendarzowych (40-dniowy okres postu, bez wliczania niedziel) przed Wielkanocą. Według obrzędów katolickich tego dnia kapłan czyni popiołem znak krzyża na głowie wiernego (w Polsce praktykowane jest również posypanie głowy popiołem), mówiąc jednocześnie: Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz lub Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię[1], co ma przypomnieć człowiekowi o kruchości jego życia i nieuchronnej śmierci.
Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się w VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym zwyczajem w całym Kościele. Wówczas postanowiono, że popiół będzie pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową z ubiegłego roku.
W Środę Popielcową katolików obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (od 14. roku życia) i post ścisły (między 18. a 60. rokiem życia), czyli ograniczenie liczby posiłków do trzech: jednego do syta oraz dwóch skromnych[2].
http://www.konservat.pl/arty2012/images/konfesjonal.jpg
O Wstępnej Środzie
W ten dzień w kościołach dawano ludowi opielec, to jest przyklękającym przed wielkim ołtarzem lub przed innym pobocznym po odprawionej mszy świętej ksiądz posypował głowy popiołem z palmy w Kwietną Niedzielę święconej (nie z trupich kości, jak rozumie prostactwo) upalonym, przypominając ludowi tym sposobem, że kiedyś w proch się obróci, zatem żeby się do marności światowych, a tym bardziej do rozpusty nie przywiązywał, ale owszem za zbytki i swawole mięsopustne miał się przy poście świętym do pokuty. Na ten popielec zjeżdżali się i schodzili do kościołów wszyscy katolickiego wyznania, panowie nawet najwięksi nigdy go nie opuszczali. Ale że nie wszyscy byli sposobni w Stępną Środę do przyjęcia tego obrządku, przeto dawano go drugi raz po kościołach, mianowicie po wsiach, w pierwszą niedzielę postu. Taka zaś była jeszcze pobożność Polaków pod panowaniem Augusta III w latach początkowych, że nawet chorzy, nie mogący dla słabości przyjąć popielcu w kościele, prosili o niego, aby im był dany w łóżku.
Lecz ku końcu panowania wyżej wyrażonego króla, gdy wiara stygnąć poczęła, w młodzieży osobliwie duchem libertyńskim zarażonej, popielec ledwo miał ciżbę do siebie w kościele, i to najwięcej od pospólstwa; po domach zaś rozdawać go, gdy nicht nie prosił, w cale zaniechano. Ale natomiast nie fatygując księży swawolna młodzież rozdawała go sobie sama, trzepiąc się po głowach workami popiołem napełnionymi albo też wysypując zdradą jedni drugim obojej płci na głowy pełne miski popiołów. Ta jednak swawola nie praktykowała się po wielkich domach, tylko po małych szlacheckich i po miastach między pospólstwem.
Druga ceremonia - nie kościelna, ale światowa - z popiołem bywała długo w używaniu po miastach i po wsiach, która zawisła na tym, że jaki młokos przed przechodzącą lub tuż za przechodzącą niewiastą albo jaka dziewka przed lub za przechodzącym mężczyzną rzucała o ziemię garnek popiołem suchym napełniony, trafiając tym pociskiem tak blisko osoby, że popiół z garka rozbitego, wzniesiony na powietrze, musiał ją obsypać albo obkurzyć. Co zrobiwszy swawolnica lub swawolnik, zawoławszy: "Półpoście, mości panie" lub "mościa pani", albo "panno", uciekł; że zaś nie kożdy mógł znieść cierpliwie taki ceremoniał, sukni i oczom szkodliwy, mianowicie gdy między osobą czyniącą i cierpiącą żadnej przyjaźni i znajomości nie było, trafiało się, że stąd wynikały zwady i bitwy, a tak ta ceremonia niedługo ustała, przeniósłszy się z katolików na samych Żydów, których afrontować i nie tylko garkiem popiołu za plecy zwalić, ale też i kijem wyprać za lada okazją wolno było, osobliwie w Warszawie, gdzie Żydzi, nie mający prawa inkolatu, bardzo pokornymi być musieli, a zatem małe krzywdy i urazy cierpliwie znosili.
Zeszedł nareszcie popiół i z Żydów, gdy bilety nastały, które czyniąc marszałkom wielkim koronnym niemałą intratę, ściągnęły też na Żydków kochanych większą protekcją. Żyd by najmniej urażony, byle tylko znał urażającego, natychmiast pozywał na sądy marszałkowskie, gdzie przestępcę nieodwłocznie na worku albo na skórze, podług majątku osoby, skarano; więc afrontowanie Żydów w cale nie tylko w ten sposób, ale i w inny wszelki ustało.
Jędrzej Kitowicz w Opisie obyczajów za panowania Augusta III
http://pl.wikipedia.org/wiki/Popielec
http://www.google.pl/url?source=imglanding&ct=img&q=http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/47/Kosciol_Swietej_Trojcy(Gdynia_Dabrowa)_Konfesjonal.jpg&sa=X&ei=BFFGT8OTLI_NswbNhZGnCw&ved=0CAsQ8wc&usg=AFQjCNH1ymGNcoSUbcaEChKTvD6xisfhog
Kosciol Swietej Trojcy(Gdynia Dabrowa) Konfesjonal
Środa popielcowa na Wawelu. Kardynał obsypał wiernych popiołem [ZDJĘCIA]
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f9/5b/4f460c621f470_g1.jpg
Adam Wojnar
Bicie dzwonu Zygmunta obwieściło początek Wielkiego Postu w Krakowie. Duchowni, sypiąc popiołem głowy tysięcy krakowian, przypominali o kruchości doczesnego życia. - Świadome ograniczanie własnych potrzeb jest najlepszą drogą do uzyskania wewnętrznego pokoju i harmonii - przekonywał metropolita kardynał Stanisław Dziwisz, który odprawił wczoraj uroczystą mszę w katerze na Wawelu. Kardynał zaapelował do wiernych, aby wpuścili do swoich serc Chrystusa. Środa Popielcowa jest pierwszym dniem Wielkiego Postu, liturgicznego czasu pokory, pokuty i refleksji.
http://krakow.naszemiasto.pl/galeria/opis/1292487,sroda-popielcowa-na-wawelu-kardynal-obsypal-wiernych,galeria,2190081,id,t,tm,zid.html#galeria-duze-zdjecie
http://krakow.naszemiasto.pl/
Podoba się 0 osobomhttp://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/90/Fa%C5%82at_Julian%2C_Popielec.jpg
Popielec, akwarela, karton, 78 x 113 cm (frag.) - Julian Fałat
Popielec, Środa Popielcowa (staropolska Wstępna Środa)
– w kalendarzu chrześcijańskim pierwszy dzień Wielkiego Postu. Jest to dzień pokuty przypadający 46 dni kalendarzowych (40-dniowy okres postu, bez wliczania niedziel) przed Wielkanocą. Według obrzędów katolickich tego dnia kapłan czyni popiołem znak krzyża na głowie wiernego (w Polsce praktykowane jest również posypanie głowy popiołem), mówiąc jednocześnie: Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz lub Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię[1], co ma przypomnieć człowiekowi o kruchości jego życia i nieuchronnej śmierci.
Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się w VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym zwyczajem w całym Kościele. Wówczas postanowiono, że popiół będzie pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową z ubiegłego roku.
W Środę Popielcową katolików obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych (od 14. roku życia) i post ścisły (między 18. a 60. rokiem życia), czyli ograniczenie liczby posiłków do trzech: jednego do syta oraz dwóch skromnych[2].
http://www.konservat.pl/arty2012/images/konfesjonal.jpg
O Wstępnej Środzie
Jędrzej Kitowicz w Opisie obyczajów za panowania Augusta III
W ten dzień w kościołach dawano ludowi opielec, to jest przyklękającym przed wielkim ołtarzem lub przed innym pobocznym po odprawionej mszy świętej ksiądz posypował głowy popiołem z palmy w Kwietną Niedzielę święconej (nie z trupich kości, jak rozumie prostactwo) upalonym, przypominając ludowi tym sposobem, że kiedyś w proch się obróci, zatem żeby się do marności światowych, a tym bardziej do rozpusty nie przywiązywał, ale owszem za zbytki i swawole mięsopustne miał się przy poście świętym do pokuty. Na ten popielec zjeżdżali się i schodzili do kościołów wszyscy katolickiego wyznania, panowie nawet najwięksi nigdy go nie opuszczali. Ale że nie wszyscy byli sposobni w Stępną Środę do przyjęcia tego obrządku, przeto dawano go drugi raz po kościołach, mianowicie po wsiach, w pierwszą niedzielę postu. Taka zaś była jeszcze pobożność Polaków pod panowaniem Augusta III w latach początkowych, że nawet chorzy, nie mogący dla słabości przyjąć popielcu w kościele, prosili o niego, aby im był dany w łóżku.
Lecz ku końcu panowania wyżej wyrażonego króla, gdy wiara stygnąć poczęła, w młodzieży osobliwie duchem libertyńskim zarażonej, popielec ledwo miał ciżbę do siebie w kościele, i to najwięcej od pospólstwa; po domach zaś rozdawać go, gdy nicht nie prosił, w cale zaniechano. Ale natomiast nie fatygując księży swawolna młodzież rozdawała go sobie sama, trzepiąc się po głowach workami popiołem napełnionymi albo też wysypując zdradą jedni drugim obojej płci na głowy pełne miski popiołów. Ta jednak swawola nie praktykowała się po wielkich domach, tylko po małych szlacheckich i po miastach między pospólstwem.
Druga ceremonia - nie kościelna, ale światowa - z popiołem bywała długo w używaniu po miastach i po wsiach, która zawisła na tym, że jaki młokos przed przechodzącą lub tuż za przechodzącą niewiastą albo jaka dziewka przed lub za przechodzącym mężczyzną rzucała o ziemię garnek popiołem suchym napełniony, trafiając tym pociskiem tak blisko osoby, że popiół z garka rozbitego, wzniesiony na powietrze, musiał ją obsypać albo obkurzyć. Co zrobiwszy swawolnica lub swawolnik, zawoławszy: "Półpoście, mości panie" lub "mościa pani", albo "panno", uciekł; że zaś nie kożdy mógł znieść cierpliwie taki ceremoniał, sukni i oczom szkodliwy, mianowicie gdy między osobą czyniącą i cierpiącą żadnej przyjaźni i znajomości nie było, trafiało się, że stąd wynikały zwady i bitwy, a tak ta ceremonia niedługo ustała, przeniósłszy się z katolików na samych Żydów, których afrontować i nie tylko garkiem popiołu za plecy zwalić, ale też i kijem wyprać za lada okazją wolno było, osobliwie w Warszawie, gdzie Żydzi, nie mający prawa inkolatu, bardzo pokornymi być musieli, a zatem małe krzywdy i urazy cierpliwie znosili.
Zeszedł nareszcie popiół i z Żydów, gdy bilety nastały, które czyniąc marszałkom wielkim koronnym niemałą intratę, ściągnęły też na Żydków kochanych większą protekcją. Żyd by najmniej urażony, byle tylko znał urażającego, natychmiast pozywał na sądy marszałkowskie, gdzie przestępcę nieodwłocznie na worku albo na skórze, podług majątku osoby, skarano; więc afrontowanie Żydów w cale nie tylko w ten sposób, ale i w inny wszelki ustało.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Popielec
http://www.google.pl/url?source=imglanding&ct=img&q=http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/47/Kosciol_Swietej_Trojcy(Gdynia_Dabrowa)_Konfesjonal.jpg&sa=X&ei=BFFGT8OTLI_NswbNhZGnCw&ved=0CAsQ8wc&usg=AFQjCNH1ymGNcoSUbcaEChKTvD6xisfhog
Kosciol Swietej Trojcy(Gdynia Dabrowa) Konfesjonal
Środa popielcowa na Wawelu. Kardynał obsypał wiernych popiołem [ZDJĘCIA]
http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f9/5b/4f460c621f470_g1.jpg
Adam Wojnar
Bicie dzwonu Zygmunta obwieściło początek Wielkiego Postu w Krakowie.
Duchowni, sypiąc popiołem głowy tysięcy krakowian, przypominali o kruchości doczesnego życia. - Świadome ograniczanie własnych potrzeb jest najlepszą drogą do uzyskania wewnętrznego pokoju i harmonii - przekonywał metropolita kardynał Stanisław Dziwisz, który odprawił wczoraj uroczystą mszę w katerze na Wawelu. Kardynał zaapelował do wiernych, aby wpuścili do swoich serc Chrystusa. Środa Popielcowa jest pierwszym dniem Wielkiego Postu, liturgicznego czasu pokory, pokuty i refleksji.
http://krakow.naszemiasto.pl/galeria/opis/1292487,sroda-popielcowa-na-wawelu-kardynal-obsypal-wiernych,galeria,2190081,id,t,tm,zid.html#galeria-duze-zdjecie
http://krakow.naszemiasto.pl/
Podoba się 0 osobom