Tusk uparł się, abyśmy dłużej pracowali
Donald Tusk w krótkiej wypowiedzi pozbawił nadziei setki tysięcy Polaków, którzy jeszcze liczyli na wycofanie się z powszechnie krytykowanego pomysłu pracy do 67. roku życia. Premier kategorycznie odmówił im nawet możliwości wypowiedzenia się. Choćby w formie referendum.
Wczoraj przez ponad siedem godzin trwała w Kancelarii Premiera debata dotycząca porozumienia ACTA. Od początku wiadomo było, że zakończy się niczym, bo ogromna część internautów zbojkotowała zaproszenie Donalda Tuska.
Premier wypowiedział jednak – jakby przy okazji - kilka zdań, które nie dotyczyły wolności słowa w internecie, a przyszłych emerytów. I Donald Tusk nie pozostawił wątpliwości, że nie zamierza wsłuchiwać się w argumenty przeciwko reformie emerytalnej.
- Ja za chwilę będę przeprowadzał bardzo trudną reformę emerytalną. Nie poddam jej pod referendum. Wiem, że przygniatająca większość obywateli będzie przeciw temu – stwierdził Donald Tusk.
Premier przyznaje, że wie, iż wyborcom nie podoba się jego pomysł, ale publicznie mówi: „mam to w nosie”. Mimo iż pod wnioskiem referendum NSZZ "Solidarność" w tej sprawie podpisało się już ponad 1 mln 100 tys. osób! Arogancja władzy od dawna cechowała Platformę Obywatelską, ale jej obecna skala autentycznie zaczyna przerażać.
Podobne artykuły
- Premier listy pisze... - 02 Lipiec 2010, 12:29
- „NO NAME” szefem Klubu Platformy w Sejmie. Tusk silniejszy, kosztem Schetyny - 23 Lipiec 2010, 10:09
- Znany prawnik oskarża premiera i prezydenta-elekta o to, że działali na szkodę państwa - 28 Lipiec 2010, 07:46
- Zabraknie, czy nie zabraknie? - rządowe zawirowania wokół gazu - 30 Lipiec 2010, 09:35
- PiS pyta rząd o finanse państwa - 30 Lipiec 2010, 09:39























Wszystkie komentarze (0)