Polsce grozi blackout?
Lista zaniechań rządu Donalda Tuska wydłuża się. Dziś możemy dopisać do niej dwa projekty energetyczne: budowę elektrowni atomowej i eksploatację gazu łupkowego.
Budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej opóźniają problemy kadrowe w kontrolowanej przez Skarb Państwa spółce Polska Grupa Energetyczna i protesty ekologów (m.in. z Niemiec i Austrii). A PGE do dzisiaj nie ogłosiła przetargu na wybór reaktorów - czytamy w "Rz".
Dodatkowe opóźnienia związane są z roszadami w strukturach realizujących projekt. W połowie grudnia z funkcji zrezygnował prezes PGE Tomasz Zadroga, który kierował też spółką PGE Energia Jądrowa i PGE EJ1.
Opóźnienia inwestycji, której wartość wycenia się na 50 mln zł, mogą mieć związek z poszukiwaniem gazu łupkowego. W ocenie Ministra Skarbu Państwa za dwa lata będzie możliwe wydobycie gazu, co spowoduje rewolucję w polskiej energetyce. Według niego gaz mógłby zostać głównym paliwem w elektrowniach. Niestety, w tej chwili brakuje konkretnych efektów poszukiwań tego surowca.
Rafał Hajduk, partner w kancelarii Norton Rose przestrzega w rozmowie z "Rz", że opóźnienie projektu atomowego powoduje ryzyko w postaci braków w produkcji energii elektrycznej. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do tzw. black-outów, czyli wyłączania elektryczności.
Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki, ocenia, że do takich sytuacji może zacząć dochodzić już niebawem. - Budowanie nowych elektrowni jest pilną koniecznością, jeżeli chcemy uniknąć niedoborów energii już w latach 2015-2016 - mówi Naimski. - Zróżnicowanie sposobów produkcji prądu elektrycznego w Polsce jest ważnym elementem osiągnięcia bezpieczeństwa energetycznego - dodaje poseł PiS, podkreślając, że elektrownia atomowa stanowiłaby istotny element uzupełniający dla podstawowego surowca energetycznego w Polsce, jakim jest węgiel.
Poseł PiS zauważa, że potrzebne są również zmiany na drodze legislacyjnej, które uniemożliwią ekologom blokowanie rozbudowy infrastruktury energetycznej, tak jak miało to miejsce ostatnio w Opolu. - Rząd powinien reagować natychmiast, zmieniając legislację, która umożliwia ekologom blokowanie tak ważnych dla bezpieczeństwa Polski inwestycji. Jeśli nie zostanie to zrobione w najbliższym czasie, to możemy się spodziewać, że kolejne projektowane inwestycje w elektrowniach polskich będą wstrzymywane - zaznacza Naimski.
Źródło: "Rzeczpospolita"
Podobne artykuły
- Konferencja „Klimatyczne, odnawialne źródła energii i zrównoważony rozwój. Nowa geo-energia” - 21 Czerwiec 2011, 07:06
- Cena gazu mocno w górę - 20 Marzec 2012, 12:53
- Drużyna Jarosława Kaczyńskiego - 05 Październik 2011, 16:46
- Dyplomaci w KP PiS - 08 Listopad 2011, 09:51
- Zapłacimy więcej za prąd - 15 Maj 2012, 16:15























Wszystkie komentarze (0)