Harcerze apelują w sprawie krzyża
Harcerze z "Inicjatywy Polsce i bliźnim" w przesłanym dziś do mediów apelu proszą o niewłączanie krzyża postawionego przed Pałacem Prezydenckim w spory polityczne. Jednocześnie dodają, że krzyż powinien zostać zastąpiony innym znakiem i proponują postawienie w tym miejscu pomnika symbolizującego znak jedności ponad podziałami, która wytworzyła się w czasie żałoby narodowej, oraz wyraz pamięci o wszystkich, którzy zginęli w drodze do Katynia. Zdaniem harcerzy jednak nie należy śpieszyć się z usuwaniem krzyża. Chcieliby, aby ten pozostał na swoim miejscu przynajmniej do końca lipca, kiedy to z obozów wróci znaczna część harcerzy i decyzję mogliby podjąć wspólnie ze swoimi kolegami.
Harcerze przy okazji apelu zasygnalizowali, że w związku z tym, iż nikt z Kancelarii Prezydenta nie rozmawia o przeniesieniu krzyża z Kurią Warszawską , takie rozmowy zdecydowali się przeprowadzić samodzielnie. W uzgodnieniu z kurią harcerze zaproponowali dwie świątynie, między innymi kościół Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Proboszcz tejże parafii ks. Marek Białkowski potwierdził, iż otrzymał zapytanie od harcerzy odnośnie krzyża i zgodził się pod warunkiem, że taką decyzję podejmie abp Kazimierz Nycz. Krzyż zostałby ulokowany w ołtarzu patriotycznym, przygotowywanym w bocznej nawie.
Ks. Markowski, Rzecznik Prasowy Kurii Warszawskiej, podkreśla. że duchowni nie mają żadnych podstaw, by decydować o ewentualnym usuwaniu, bądź pozostawieniu krzyża w dotychczasowym miejscu, ponieważ jest on umieszczony w miejscu należącym do Kancelarii Prezydenta. Jedyne co mogą zrobić to przyjąć ten symboliczny krzyż w przypadku decyzji o jego usunięciu sprzed Pałacu Prezydenckiego. Na te same podstawy odnoszące się do prawnego właściciela gruntu na którym stoi drewniany krzyż ustawiony przez harcerzy 10 kwietnia, powołuje się wicedyrektor gabinetu prezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak informując, że decyzja w sprawie krzyża nie należy do władz miasta.
O tym, że krzyż ma "we współdziałaniu z władzami kościelnymi zostać przeniesiony w inne, bardziej odpowiednie miejsce" informował w sobotnim wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" prezydent elekt Bronisław Komorowski. Z drugiej strony Kanclerz Metropolitalnej Kurii Warszawskiej ks. Grzegorz Kalwarczyk zaprzecza, aby zgodnie z posiadanymi przez niego informacjami, ktokolwiek z Kancelarii Prezydenta próbował kontaktować się z Kurią. Szkoda zatem, że w państwie świetnie funkcjonującego rządu, rozmowy między Kancelarią Prezydenta, a Kurią Warszawską prowadzić muszą... harcerze.
myPiS.pl,pap
Podobne artykuły
- Pierwsze nieoficjalne wyniki II tury wyborów - POROZMAWIAJMY NA FORUM - 04 Lipiec 2010, 20:05
- Polska zachodnia za Komorowskim, wschodnia za Kaczyńskim - 04 Lipiec 2010, 21:04
- 50,61% do 49,39%. PKW podaje wyniki z 20 procent obwodów - 04 Lipiec 2010, 21:10
- Są już dane z 95 % komisji - 05 Lipiec 2010, 08:20
- Politycy komentują wybory - zwycięstwo z sygnałem ostrzegawczym w tle - 05 Lipiec 2010, 17:00























Wszystkie komentarze (0)