Druga debata - czas podsumowań
sxc.hu
Podyskutuj na temat debaty na FORUM
Tryumf wartości
30 czerwca 2010 roku miała miejsce druga a zarazem ostatnia debata prezydencka w aktualnej kampanii wyborczej. Tuż przed godziną 20:00 program pierwszy telewizji publicznej wyemitował spoty wyborcze kandydatów – „Polska jest najważniejsza” Jarosława Kaczyńskiego oraz „Zgoda buduje” Bronisława Komorowskiego.
38
"Bronisław Komorowski"
13
"był remis"
5
Debata rozpoczęła się od pytań o politykę społeczną. Na początek poruszono dwa wątki – tajemniczego zabójstwa Krzysztofa Olewnika oraz oskarżenia mieszkańców Sandomierza skierowanego w stronę obecnego rządu. Marszałek Komorowski w odpowiedzi na pierwsze pytanie powiedzał, iż sprawę trzeba do końca wyjaśnić. Odnośnie powodzi i jej skutków, kandydat PO argumentował, że rząd robi wiele, bo przekazał 2 mld złotych na pomoc poszkodowanym. Prezes Jarosław Kaczyński rozpoczął debatę od dwóch mocnych ciosów. Najpierw wręczył Komorowskiemu dokument ministra Boniego „Polska 2030” (gdzie na stronie 239 wyraźnie zapisano, że istnieje podział Polski na „A” i „B”; w poprzedniej debacie kandydat PO zarzucał przedstawicielowi PiSu, by ten nie dzielił sztucznie kraju na dwie części). Poza tym Jarosław Kaczyński przytoczył bardzo niekorzystne dla marszałka fragmenty jego wypowiedzi: „ludzie przyzwyczaili się już do powodzi”, „woda ma to do siebie, iż zbiera się i spływa”, świadczące o kompletnym braku wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka.
W odpowiedzi na pytanie co zrobić, by polska demografia była lepsza a wskaźnik urodzeń wyższy, Jarosław Kaczyński argumentował, iż „trzeba mieć plan działania” oraz: „jeżeli odrzucimy ideologię liberalną (...) będziemy mogli wykorzystać nasze szanse (...) tylko wtedy doprowadzimy do rozwoju Polski”. W kwestii polityki prorodzinnej kandydat PiS przypomniał o programie minister Joanny Kluzik-Rostkowskiej, który ciągle trzymany jest w „zamrażarce” marszałka. Kontrkandydat dość mętnie wił się w twierdzeniach, że plany są dobre, ale lepsza jest realizacja.
Odnośnie polityki dialogu Jarosław Kaczyński nie wykluczył pojednania nawet z Lechem Wałęsą, jeśli tylko ten ostatni będzie przestrzegał odpowiednich zasad. Dialog w opinii Prezesa PiS powinien być przede wszystkim oparty na prawdzie. Nawet przedstawicielka TVN zarzuciła marszałkowi, że działania takie jak powołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego czy prezesa NBP związanego z Lewicą to tylko elementy strategii wyborczej. Jarosław Kaczyński wypomniał też kandydatowi PO, iż podwyżki dla nauczycieli są dużo mniejsze niż twierdzi obecny rząd, a stan armii jest zatrważający (brakuje 2 mld złotych do wypełnienia zobowiązań wynikających z ustawy – tzn. zapewnienia 1,95 % PKB na MON).
Prezes PiS wskazał podstawowe różnice między nim a jego kontrkandydatem. Po pierwsze, PO chce skomercjalizować służbę zdrowia, następnie chce doprotwadzić do częściowo odpłatnej oświaty, prywatyzacji w zakresie przedsiębiorstw sektora publicznego, zredukowania roli mediów publicznych na rzecz prywatnych. Wszystkim tym praktykom Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie się sprzeciwia. Bronisław Komorowski argumentował jedynie, że w Konstytucji jest art. 68, który zapewnia obywatelom bezpłatną służbę zdrowia, zapominając chyba, iż praktyka z rzeczywistością bardzo się rozmija.
W kwestiach gospodarczych Jarosław Kaczyński uważa, że prywatyzacja i własność prywatna są dobrymi elementami w demokratycznym państwie. Prezes PiS zaznaczył jednak, że potrzebna jest działalność prowadzona rozmyślnie. Skrytykował realizację pomysłu PO dotyczącego wprowadzenia tzw. „jednego okienka” oraz powołanie komisji przyjaznego państwa, która stanowiła jedynie reklamę dla Palikota a niczego w kwestii ułatwień dla przedsiębiorców nie zmieniła. Komorowski twierdził, że PiS specjalnie rozsiewa „kłamstwo prywatyzacyjne”, by straszyć Polaków rządem.
Odnośnie obniżenia podatków Jarosław Kaczyński przypomniał marszałkowi, że to minister Zyta Gilowska przeforsowała to korzystne dla obywateli rozwiązanie, a PiS wyprowadził Polskę ze sfery nadmiernego zadłużenia. Państwo wg Prezesa powinno być przede wszystkim sprawne i dążyć do inwestowania w gospodarkę.
KRUS zasadniczo nie podzielił obu kandydatów. Jarosław Kaczyński zaznaczył, że „dopłaty pomogły polskiej wsi, ale jak na razie są stosowane na zasadzie dyskryminacyjnej”. Od 2013 roku PiS razem z brytyjskimi konserwatystami premiera Camerona będzie dążył do ich wyrównania na tle całej wspólnoty europejskiej.
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, iż należy stworzyć odważną ustawę dotyczącą wolności gospodarczej, nawiązującą do projektu Wilczka. Zaznaczył jednocześnie, iż ważne jest dobre sądownictwo, a także, że za jego rządów poziom inwestycji był najwyższy od 1989 roku. Jarosław Kaczyński skontrował również swojego konkurenta mówiąc „w domu był pan może sprawiedliwy, ale w państwie był pan liberałem” – konkludując w ten sposób przeczytaną chwilę wcześniej listę wykazów głosowania Komorowskiego, gdzie obecny marszałek opowiadał się przeciwko polityce socjalnej i ważnej dla interesów polskiej rodzinny.
W polityce międzynarodowej Jarosław Kaczyński zamierza kontynuować politykę swojego poprzednika – śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. Postać zmarłego tragicznie pod Smoleńskiem prezydenta jako pierwszy wywołał marszałek, który nie po raz pierwszy gra w kampanii trumnami. O zaprzestanie tej praktyki prosił Komorowskiego kandydat PiS.
Odnośnie pomocy publicznej i interwencjonizmu państwowego Jarosław Kaczyński oznajmił, że będzie walczył o polski kapitał i z pewnością nie będzie traktował polskich kupców tak, jak ma to miejsce pod rządami PO (słynny przykład wyrzucenia handlujących z KDT przez należącą do Platformy prezydent miasta stołecznego Warszawy – Hannę Gronkiewicz–Waltz). Natomiast z wypowiedzi Komorowskiego wynikało, iż rząd trzeba specjalnie zachęcać do negocjowania, do walki w sprawie polskich zakładów samochodowych Fiata.
W kwestii wyjścia z Afganistanu obaj politycy zgodzili się, iż trzeba się z tego terenu „mądrze wycofać”. Prezes PiS skontrował także rywala sprawą zwiększenia kontyngentu polskich sił zbrojnych na zagranicznej misji. We wcześniejszych wywiadach marszałek sejmu twierdził, iż powiększył liczbę żołnierzy, bo była to decyzja jego poprzednika. Jednakże Jarosław Kaczyński argumentował, iż przy okazji ustawy IPN-owskiej czy zawetowania sprawozdania KRRiT Komorowski postąpił zdecydowanie inaczej niż wynikałoby to z woli śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. W tych kwestiach marszałek nie zasłaniał się innymi powodami.
Bronisław Komorowski wygłosił pod koniec debaty sentencję: "Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem Ci kim jesteś" (zabawne biorąc pod uwagę to jak podczas wizyty marszałka na Wyspach zgromadzeni Polacy demonstrowali transparent „Witamy przyjaciela Putina”, którego przekaz adresowany był do kandydata PO). Kontrkanydat marszałka stwierdził, żewarto wiedzieć, iż lady Ashton to brytyjska lewica a premier Cameron to prawica. Poza tym Jarosław Kaczyński powiedział, iż cieszy się, że marszałek odcina się od sposobu postrzegania przez PO (a konkretnie przez Donalda Tuska) prezydentury jako „żyrandolowej”. Zapowiedział, iż Polsce potrzebne są wielkie rzeczy – takie jak olimpiada w 2024 roku, czy wejście naszego kraju do grupy najlepiej rozwinięty gospodarek globu, czyli G-20.
Ostatnia prezydencka debata zakończyła się bardzo miłym akcentem, a mianowicie kolejnym uciskiem dłoni oraz złożeniem wspólnych podpisów pod Konstytucją Rzeczpospolitej. W mojej ocenie debatę wygrał Prezes Prawa i Sprawiedliwości, choć decyzja oczywiście należy do wszystkich wyborców. Warto jednak pamiętać, iż Polska jest najważniejsza.
Łukasz Rosiak (Master R)
Podobne artykuły
- Krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego. Co dalej? - 12 Lipiec 2010, 08:20
- Politycy komentują debatę, skomentuj i TY! - 02 Lipiec 2010, 13:45
- Mariusz Kamiński do Premiera: Człowiek bez honoru to gorsze niż śmierć... - 24 Styczeń 2011, 11:57
- Prezes PiS: Opowieści premiera są oderwane od rzeczywistości - 19 Sierpień 2011, 12:52
- Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości spotykają się z wyborcami. Weekend konwencji na miesiąc przed wyborami - 25 Październik 2010, 10:16























Wszystkie komentarze (6)
Jarek zniszczył go :D Cudowne zagranie z tymi głosowaniami ;)
Podoba się 0 osobomZdecydowana wygrana KAczyńskiego, w I debacie to nie było takie oczywiste!
Podoba się 0 osobomPo Komorowskim coraz bardziej widać, że się boi przegranej. Stres go zżera. Jest agresywny. Kaczyński zdecydowanie wygrał, dobrze mu poszło :) Tak trzymać!
Podoba się 0 osobomWczorajsze zwycięstwo Prezesa jest w moim odczuciu niepodważalne :) Bardzo miło było oglądać Prezesa w szczytowej formie. Dwie kontry na początku (plan Boniego - Polska 2030) i cytaty z Komorowskiego - to prawdziwy majstersztyk :)
Podoba się 0 osobomPan Jarosław zmiażdżył Bronka argumentami.Tak dalej! Wygramy wybory!
Podoba się 0 osobomTo "oczywista oczywistość", że Marszałek przegrał... i przegra wybory.
Podoba się 0 osobom